';

Information

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Ut rhoncus risus mauris, et commodo lectus hendrerit ac. Nam consectetur velit et erat fermentum aliquet. In laoreet, sem sit amet faucibus pulvinar, purus tellus tincidunt ex, vel blandit nibh dui sit amet justo. Ut tincidunt sem ut dolor vehicula, sed hendrerit metus porta. Etiam at lacus rhoncus, euismod lorem ut, vehicula nunc.

What is love!

What is love?

Ludzie kojarzą walkę z agresją. Jest to prawda. Kojarzą ze złością, gniewem, wściekłością, nienawiścią. Też jest to prawdziwe wyobrażenie. Dlaczego zatem ci, którzy się na niej znają są z reguły spokojni?

Dążenie do dominacji jest naturalnym odruchem w walce. Reszta jest wprawą, umiejętnością trzymania na wodzy wymienionych powyżej. Tego uczą sporty i sztuki walki; panowania nad sobą, okiełznania źródła emocji, żeby czerpać z nich siłę w walce i nie dać im zawładnąć ciałem. Jeśli pozwolisz emocjom szaleć, twoje ciało się wypali szybko i dopadną cię wątpliwości. Lęk przejmie kontrolę nad twoim ciałem i zaczniesz się bronić, zamiast narzucać inicjatywę. Owszem, jeśli uda ci się do tego czasu skończyć walkę to dobrze. Ale co będzie, kiedy przeciwnik przetrzyma pierwszy napór i okaże się twardszy niż myślałeś?

Walka jest grą. Grasz, żeby wygrać. Oszukiwanie przeciwnika jest częścią gry. Udawanie emocji, zmęczenia, słabości jest częścią gry. Im szybciej czytasz przeciwnika tym więcej zdobywasz w niej punktów. Warto wiedzieć, że walka to nade wszystko praca, a emocje to paliwo do niej. Zawodnicy, którzy są postrzegani jako ci o „lwich sercach”, to tak naprawdę ludzie akceptujący porażkę jako część składową gry, w której biorą udział. Nie boją się jej ponieść, stąd czerpią odwagę. Zaczynają od nowa, kiedy coś się nie uda. Nie poddawanie się, to ciągła praca, powrót do początku akcji. Niezłomność ducha. Dopóki walka trwa można wygrać. Cały czas możliwy jest nokaut lub poddanie, nawet kiedy jesteś „mocno w plecy” na punkty.

Można przegrać przez umiejętności, ale to charakter definiuje cię jako wojownika. Zaakceptuj, że możesz przegrać – nie da się reżyserować gry, w której nie grasz sam. Ale odrzuć możliwość rezygnacji, dopóki zegar tyka.

———-

Nasza gra to nie tylko ciągłe trzymanie na wodzy negatywnych emocji i przekuwanie ich w paliwo. Wydaje się, że celem jest osiągnięcie maksymalnie pozytywnych uczuć w walce, jak euforia, radość, satysfakcja. Brzmi to absurdalnie dla kogoś, kto nie był ani razu na granicy fizycznego transu, gdzie nie działa myślenie, a reakcje. Stan ten jest nieobcy przede wszystkim biegaczom i przedstawicielom sportów wydolnościowych.

W Japonii, sztuki walki są nierozerwalnie związane z ZEN, religijnym stanem skupienia i uważności, kiedy myśli przepływają przez nas nie wywołując w nas emocji, a nasze ciało ma wyostrzony czas reakcji. Na zachodzie mówi się o FLOW, swobodnym przepływie stanu świadomości, lub przeżyciu mistycznym, szczytowym.

Kiedy miniemy barierę bólu mięśni, powtarzając sekwencję ruchów charakterystyczną dla naszego sportu osiągamy stan przyjemności, bliski euforii, wchodzimy w fizyczny trans, dzięki któremu jesteśmy wydajniejsi w walce. Warunkiem jest osiągnięcie wcześniej ciężką pracą wysokiego poziomu umiejętności – ruchy muszą być zapamiętane nie tylko przez głowę, ale przez ciało. Kiedy bokser stoi w narożniku z opuszczonymi rękami i rotacyjnie unika pięści przeciwnika, to choć wydaje się to wariactwem, trudno nie wierzyć, że wie co robi. Kiedy bokserzy tajscy stoją na środku ringu i okładają się rękami i nogami nie czują bólu, a sekwencje kombinacji umykają wzrokowi przeciętnego widza. Kiedy jiu jiteiro kręci przeciwnikiem na macie, ciągle atakując, tak że ten ostatni nie wie gdzie jest sufit, gdzie podłoga, to towarzyszy temu dzika radość na granicy transu. Kiedy w klatce zawodnik mma ciągle zmienia płaszczyzny ataku ze stójki do parteru, wciąż wyprowadzając ciosy obchodzi przeciwnika, wchodzi w nogi, szuka poddania, zrywa się na nogi i zaczyna od początku, to często masz wrażenie, że się nie męczy, że jest maszyną.

———-

Walka toczy się na dwóch poziomach. Jest gra, w którą grasz z przeciwnikiem oraz wewnętrzny bój, który toczysz ze sobą. Negatywne emocje mogą cię napędzać, jeśli umiesz je kontrolować, albo wypalić, jeśli puścisz demony ze smyczy. Mistrzostwem jest umiejętność osiągania stanów przepływu, kiedy nie myślisz, tylko reagujesz, a ból nic nie znaczy.

Walcz. Podnoś stale swoje umiejętności aż osiągniesz mistrzostwo. Dąż do stanów transu fizycznego, stanu wyzwolenia.

Poczuj wolność.

Kochaj, to co robisz.

 

Comments
Share
aligatores